Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
74 posty 59 komentarzy

Terapia Naturalna Ruchem

Pasjonat Ruchu - różnorodne ćwiczenia i formy ruchowe przywracające zdrowie i sprawność ruchową

Model Matematyczny Kręgosłupa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W tym poście przedstawię swoją koncepcję Modelu Matematycznego Kręgosłupa (MMK). Ze względu na dość obszerny materiał post podzielę na kilka części: genezę, koncepcję MMK, wnioski teoretyczne wynikające z MMK oraz potwierdzenie kliniczne.

 

Geneza

W lutym 2012 po półrocznej samorehabilitacji ruchem ostatecznie zlikwidowałem swoje dolegliwości kręgosłupa, które wg mojej aktualnej wiedzy i doświadczenia były niczym innym, jak przepukliną tylną kręgosłupa w odcinku lędźwiowym górnym w płaszczyźnie skrętnej.

Nie mając wtedy wykształcenia medycznego, ani fizjoterapeutycznego – zastanawiałem się nad prostymi pytaniami:

co takiego i dlaczego mnie bolało?

samowyleczenie – to przypadek, czy też w nieznany sposób odkryłem coś, co wyprzedza współczesną wiedzę medyczną o kilka generacji?

Zadziwiające było to, że dotychczasowe leczenie przez lekarzy likwidowało mi bóle kręgosłupa średnio na 2-3 miesiące, po czym one samoistnie wracały. Wyjątkiem był lekarz specjalista w zakresie fizjoterapii (najlepszy – jakiego znam w tej tematyce), który za pomocą akupunktury zlikwidował mi bóle kręgosłupa aż na 6 miesięcy – po czym zaczęły one dopiero samoistnie wracać. Naturalnie pojawiło się pytanie kolejne – na jak długo moje samoleczenie zlikwiduje mi bóle kręgosłupa.To pytanie zadawałem sobie w lutym/marcu 2012 roku. Dziś jest lipiec 2014, a więc 2,5 roku jak bóle mi nie wracają. O tym jednak w marcu 2012 nie wiedziałem, więc próbowałem wyjaśnić swój fenomen samoleczenia dolegliwości kręgosłupa.

Pomocą okazało się tutaj moje wykształcenie elektryczne. W technikum elektrycznym na 4 i 5 roku rozważając obwody elektryczne mieliśmy wprowadzone modele matematyczne transformatora. Modele te za pomocą prostych uproszczeń schematycznych pozwalały nam badać transformator od strony teoretycznej, a potem sprawdzać wnioski w praktyce. Pamiętam, że na początku transformator to był tylko obwód elektryczny złożony z oporu, indukcyjności oraz pojemności, czyli zwykły obwód RLC. Szybko się okazało, że takie podejście było zbyt uproszczone, więc dodawało się inne elementy, które odpowiadały za poszczególne właściwości transformatora np. właściwości rdzenia, pętli histerezy i inne. Im bardziej szczegółowo rozpracowywaliśmy transformator tym więcej było tych dodatkowych elementów, które odpowiadały za poszczególne właściwości transformatora. Zastanawiałem się, czy czegoś takiego nie zrobiono dla kręgosłupa. Poszukiwałem materiałów na ten temat w publikacjach książkowych oraz internecie i nic takiego nie znalazłem, co by mnie w pełni zadowoliło. W kilku miejscach udało mi się natrafić na koncepcję kręgosłupa jako masztu jachtu z linami odciągowymi. Ta koncepcja przypadła mi do gustu. Nie pozostało mi nic innego, jak tę koncepcję rozwinąć, szczegółowo dopracować i sprawdzić w praktyce.


 

Model Matematyczny Kręgosłupa


 

Jako pasjonat i jednocześnie mgr fizyki wyszedłem z prostego założenia, że wszystko włącznie z organizmami żywymi podlega prawom fizyki. Prawo grawitacji, naprężenia, zasady dynamiki Newtona, rozkłady wektorowe sił, rachunek różniczkowy i całkowy, oraz wiele innych zagadnień z fizyki i matematyki to solidny fundament mojej wiedzy. Co prawda studia z fizyki zakończyłem w 1985 roku i wiele zapomniałem. Ale w 2012 roku zjawiska fizyczne rozumiałem, czułem, potrafiłem je wyjaśnić, a szczegółowy opis matematyczny tych zjawisk zawsze mogłem przypomnieć z podręczników akademickich – jeśli byłaby taka potrzeba. Idąc tym tokiem rozumowania stworzyłem na własne potrzeby Matematyczny Model Kręgosłupa (MMK). W moim modelu matematyczny kręgosłup przypomina maszt, który utrzymywany jest w pozycji pionowej za pomocą linek odciągowych (mięśni). Do opisu matematycznego naprężeń występujących w tym maszcie - na moje potrzeby wystarczy rachunek wektorowy i proste rozkłady wektorowe sił oddziałujących na poszczególne elementy linek odciągowych. Maszt taki łatwo sobie obejrzeć oglądając wysokie anteny telewizyjne lub radiowe. Maszty telewizyjne i radiowe utrzymywane są w pozycji pionowej za pomocą wielu linek odciągowych przymocowanych na różnych wysokościach masztu. Jeśli dla uproszczenia ustawimy maszt w taki sposób, że zablokujemy ruch w kierunkach przód - tył, a pozostawimy możliwość poruszania się w kierunku prawo – lewo. To w tym przypadku ciągnąc mocniej za linkę prawą przechylimy maszt w stronę prawą. I odwrotnie ciągnąc mocniej linką lewą przechylimy maszt w stronę lewą. W ten sposób działa Matematyczny Model Kręgosłupa. Komplikacja praktyczna MMK polega na tym, że zamiast dwóch linek jest ich kilkaset. Linki te na całej długości kręgosłupa wzajemnie się przeplatają i zmieniają kierunek przestrzennego ułożenia. W praktyce przypominają pięciowarstwową plecionkę, która przez cały czas ma zmienne naprężenia pozwalające na ruch kręgosłupa w dowolnym kierunku oraz przyjęcie przez kręgosłup praktycznie dowolnego ułożenia w przestrzeni 3D. Reasumując ułożenie kręgosłupa w przestrzeni 3D wyznacza odpowiednie naprężenie kilkudziesięciu linek odciągowych, które są odpowiednikiem mięśni. Dla – fizyka – ten Model Matematyczny Kręgosłupa pozwala bardzo precyzyjnie zlokalizować grupy mięśni odpowiedzialne, za przyjmowanie określonego kształtu kręgosłupa w przestrzeni 3D.

Jak już jesteśmy przy linkach odciągowych to również musimy wprowadzić pojęcia z mechaniki: wytrzymałość na rozciąganie, ściskanie, skręcanie zarówno masztu, jak i linek odciągowych.


 

W praktyce MMK bezbłędnie pozwala mi usuwać różnego rodzaju dolegliwości związane z wadliwymi naprężeniami mięśni. Jako przykład niech posłuży przepuklina kręgosłupa. Mechanizm powstawania przepukliny z punktu widzenia MMK jest prosty. Jeśli ograniczymy się tylko do dwóch kręgów górnego i dolnego oraz krążka międzykręgowego pomiędzy nimi to w MMK mamy sytuację obrazową taką: u góry jest cegła (kręg górny), pod nią śliwka (krążek międzykręgowy), a pod śliwką kolejna cegła (kręg dolny). Cegła górna pod wpływem siły grawitacji naciska na śliwkę powodując jej deformację. Poruszając się w dowolnym kierunku między sobą cegły naciskają na śliwkę i powodują jej różnorodne deformacje. Jeśli ruch odbywa się w takich granicach, że ścianki śliwki wytrzymują naprężenia, to nic się nie dzieje. Jeśli jednak pod wpływem przeciążenia nacisk którejś cegły jest zbyt duży, to pęka najsłabsza ścianka śliwki. Pod wpływem siły ciężkości cegła górna naciska naturalnie na śliwkę i poprzez ściany śliwki na pestkę (odpowiednik jądra miażdżystego). Pestka z kolei naciska na ściany śliwki i naturalnie wysuwa się w kierunku otworu w ścianie uszkodzonej. Jeśli jest to np. kierunek tylny, to pestka zaczyna naciskać na rdzeń kręgowy, a on wysyła sygnał do mózgu w postaci paraliżującego bólu kręgosłupa w tym odcinku lub wzdłuż odpowiednich nerwów. Z kolei mięśnie podobnie jak automat zaczynają się bronić przed dalszym wychodzeniem pestki (jądra miażdżystego) na zewnątrz – wobec tego mocno się kurczą działając jak sprężyna zaciskowa, albo taśma zaciskowa. Jeśli skurcz jest długotrwały –

odczuwamy ból mięśni, który trudno jest odróżnić od bólu wywołanego naciskiem na rdzeń

kręgowy lub nerwy oplatające kręgosłup. W początkowej fazie mikrouszkodzenia organizm się broni się także opuchlizną wokół mikrouszkodzenia. Odległości różnych organów ciała ludzkiego (rdzenia kręgowego, nerwów, mięśni narządów wewnętrznych) wokół kręgosłupa są rzędu ułamków milimetra, a siły przykurczonych mięśni są rzędu kilkudziesięciu kilogramów. Z kolei opuchlizna nawet niewielka – w ciasnej przestrzeni międzykręgowej działa jako lodołamacz płynący po lodzie – czyli niszczy okoliczne tkanki tworząc dodatkowo własne mikrouszkodzenia.

Omawiana wyżej pestka w tej ogromnej ciasnocie na niewielkiej przestrzeni może naciskać silnie na rdzeń kręgowy, poszczególne nerwy lub narządy wewnętrzne powodując odpowiednie podrażnienie i bóle. W tym przypadku zgodnie z Modelem Matematycznym Kręgosłupa należy zlokalizować mięśnie przykurczone i za pomocą odpowiednich ćwiczeń je rozluźnić. Skoro jedne mięśnie są przykurczone, to antagonistyczne mięśnie są zbyt rozciągnięte i osłabione. Wobec tego należy za pomocą innych ćwiczeń te mięśnie osłabione wzmocnić. Jeśli uda się to zrobić – naprężenia linek wrócą do stanu normalnego, narządy wewnętrzne wrócą na swoją pozycję, pestka wróci z powrotem do wnętrza śliwki, powstałe uszkodzenia (rany wewnętrzne) się zagoją, bóle znikną, a ciało wróci do normalnej sprawności.


 

Jak widać istota i zasada działania MMK jest bardzo prosta. Jednak skuteczność tej metody

zależy tylko od uruchomienia do pracy właściwych mięśni. Uruchomienie niewłaściwych mięśni

przyniesie efekt neutralny lub wręcz zaszkodzi. W MMK nie ma pojęcia osoba chora. Jest tylko pojęcie mniejszych lub większych zaburzeń naprężenia linek odciągowych (czyli pracy mięśni). Dzięki temu metoda ta idealnie nadaje się do profilaktyki kręgosłupa. Profilaktyka kręgosłupa to nic innego jak takie sterowanie naprężeniami, aby utrzymywały one naturalne krzywizny kręgosłupa oraz utrzymywały kręgosłup w bezpieczne pozycji w przestrzeni 3D. Zgodnie z zasadą MMK każda osoba ma swoje indywidualne naprężenia linek, które zależne są od aktualnego stanu zdrowia, wytrenowania organizmu oraz elastyczności mięśni. Jednocześnie naprężenia linek możemy w bardzo dużym zakresie korygować (zwiększać, zmniejszać) wykorzystując właściwości mięśni. W MMK nie istnieje pojęcie przewlekle chory. W MMK za pomocą skurczów koncentrycznych, ekscentrycznych oraz izometrycznych w bardzo szerokim zakresie wpływamy na siłę mięśni, czyli sterujemy naprężeniami linek odciągowych. Jeśli wykorzystamy wiedzę z zakresu strech & relaks – praktycznie w każdym zakresie możemy wpływać na rozluźnienie napiętych mięśni. Jeśli do tego dodamy odpowiednie masaże wyrównujące naprężenia mięśni lub ich usuwanie, to praktycznie mamy nieograniczoną ilość możliwości sterowania naprężeniami linek odciągowych kręgosłupa.

Oczywiście – podobnie jak z transformatorem – ww Model Matematyczny ma swoje ograniczenia i z założenia nie jest w stanie opisać wszystkich dolegliwości kręgosłupa. Więc jeśli jakichś dolegliwości nie opisuje, to podobnie jak w transformatorze trzeba będzie dodać kolejne składowe, które są odpowiedzialne za jakieś konkretne szczegółowe dolegliwości kręgosłupa. Oznacza to tyle, że Mój Model Matematyczny Kręgosłupa jest modelem otwartym i zawsze będzie można go udoskonalić.


 

Na przestrzeni ostatniego 2,5 roku okazało się, że Praktyczna Skuteczność terapii opartej na Modelu Matematycznym Kręgosłupa jest niepodważalna. Wyjaśnia ona bardzo dokładnie moje korzystne efekty zdrowotne samoleczenia, jak również udaje mi się uzyskiwać bardzo korzystne efekty zdrowotne u moich klientów.


 

Zdaję sobie sprawę, że to, co dla mnie jest oczywiste w w/w opisie nie musi być oczywiste dla innych osób. Więc jeśli jakiś wątek z tego opisu jest nie do końca jasny, to poproszę o pytania.

Wyjaśnię je w kolejnym poście.

Niezależnie od wyjaśnienia pytań – następny post poświęcony będzie wnioskom teoretycznym oraz przedstawię kilka potwierdzeń klinicznych skuteczności MMK, które osobiście nadzorowałem.


 


 

Pasjonat Ruchu

Janusz Danielczyk

KOMENTARZE

  • gratuluję dobrej woli
    nie chcę zniechęcać, przeciwnie, chciałbym zachęcić do dalszego pisania,
    mimo że się z niczym w tym opisie nie zgadzam.
  • 1
    Pragnąc publikacji modelu z jednej strony chciałem zaspokoić ciekawość, z drugiej wykorzystać go do rozumienia pewnych zjawisk. Jak sam Pan pisze, bierze Pan pod uwagę pięć warstw linek i rachunek wektorowy. Robi się z tego tak złożony opis, że tylko komputer jest w stanie go "zrozumieć" i coś wywnioskować. Ma Pan jakiś program, który przedstawia Panu wnioski ?
  • 2
    maszt, nawat ze stengami, nie ma węzłów. A kręgosłup to same węzły, o bardzo złożonej charkaterystyce ruchomości, ponadto każdy jest inny.
  • 3
    kluczem do zrozumienia i terapii kręgosłupa jest rozumienie mechaniki owych węzłów.

    Jeśli Pan nie wie, to przed laty mistrz Rakowski miał na swoim biurku fizyczny model kręgosłupa. Kiedyś, gdy on zapisywał moje zeznania, pobawiłem się nim. Uśmiechął się, i powiedział, że szkoda czasu. Prawdziwy kręgosłup "rusza się " całkiem inaczej.
  • 4
    siła ciężkości nie ma nic do rzeczy, jest pomijalna. Prawdziwy ścisk jąder miażdżystych pochodzi od mięśni.

    Terapia Rakowskiego należy do klasy terapii polegających na zmiejszaniu owego statycznego ścisku (tym się różni od klasy przeciwstawnej, która chciałaby owe mięśnie wzmacniać)
  • 5
    wypłynięcie jądra jest przyjemne. Z tego, że uciska rdzeń nie pochodzą żadne dolegliwości, chyba, że uciska go mocno, co grozi paraliżem wszystkiego unerwianego poniżej.
  • 6
    poważne dolegliwości bólowe, o stałym charakterze, pochodzą ze zwiększonego ucisku w stawach wyrostkowych, zwłaszcza, jeśli taki staw zablokuje się w nieprawidłowej pozycji.

    Dlatego właśnie dobrzy kręgarze stawiają ludzi na nogi. Nastawiają stawy.
  • 7
    Jeśli nie ma blokady stawu, to i tak dystrakcja stawu przynosi ulgę ze względu na szok dla miejscowego unerwienia i struktur ścięgnisto-mięśniowych.

    Z tego powodu kręgarz też może pomóc. Jest to kręgarstwo prawie bezbolesne, które zresztą dr Rakowski stosuje.
  • @interesariusz z PL 22:06:14
    Do Pana Interesariusza.
    Przykro mi, że nie potrafi wykorzystać Pan Modelu Matematycznego Kręgosłupa dla swoich potrzeb. Stworzyłem to narzędzie po to, abym mógł wyjaśnić swoje dolegliwości bólowe i pozbyć się ich tak skutecznie i bezpiecznie, aby mi nigdy nie wróciły. Stworzyłem go również po to, abym mógł pomagać ludziom, którzy przychodzą do mnie z dolegliwościami kręgosłupa. Pan potrzebuje komputera do obliczenia interesujących Pana wielkości. Mi komputer jest niepotrzebny, bo jest zbyt wolny. W praktyce mam kilkanaście, w porywach kilkadziesiąt sekund, aby dobrać, kontrolować oraz ewentualnie zmienić ćwiczenie, które służy do wzmacniania mięśnia lub jego rozluźnienia lub które służy powiększeniu bądź zmniejszeniu przepukliny kręgosłupa. To samo dotyczy kręgozmyku i innych dziwacznych schorzeń kręgosłupa. Ja muszę od początku do końca wiedzieć co dla osoby ćwiczącej jest bezpieczne, skuteczne i jednocześnie pomoże daną dolegliwość zlikwidować. Pozdrawiam Janusz Danielczyk
  • @interesariusz z PL 22:06:14
    Węzły. Jeśli chodzi o tematykę węzłów, to pojęcie to zostało wprowadzone przez osoby zajmujące się biomechaniką mięśni. W ich rozumieniu, które Pan tu próbuje przedstawić, kręgosłup składa się z dużej ilości węzłów. Ilość węzłów zależy oczywiście od wyobraźni twórcy danej teorii węzłów i jego potrzeb.
    W przypadku mego Modelu Matematycznego Kręgosłupa żadne węzły nie są potrzebne. Moje teoria nie rozważa ilości stopni swobody kręgosłupa. Moja teoria ma mi pomóc w ciągu kilkudziesięciu sekund ćwiczeń lub kilkudziesięciu minut wywiadu i diagnostyki - stwierdzić co klienta boli, dlaczego boli i jak się tego bólu pozbyć. Model Matematyczny Kręgosłupa doskonale się tutaj sprawdza. Natomiast do odpowiedzi na te proste pytania nie są potrzebne mi węzły. Być może węzły są potrzebne prof. Rakowskiemu do wyjaśnienia jego pomysłów terapeutycznych. Jest to jednak jego działka i ja się do niej nie wtrącam. Pozdrawiam. Janusz Danielczyk
  • @Pasjonat Ruchu 21:32:46
    Bóle kręgosłupa. Wymieniłem Pan kilka bardzo prostych bóli kręgosłupa. Z takimi dolegliwościami chorzy idą do lekarzy: ortopedy, rehabilitacji, neurologa, neurochirurga oraz lekarzy innych specjalności i z reguły ich metodyka leczenia w zupełności wystarcza do zlikwidowania tego typu dolegliwości. Jeśli prof. Rakowski potrafi te same dolegliwości zlikwidować manualnie wykorzystując wiedzę z kręgarstwa lub terapii manualnej, którą sam stworzył - to czemu nie - niech to stosuje, ku lepszemu zdrowiu chorych. Mogę mu tylko pogratulować. Natomiast do mnie przychodzą najczęściej osoby, wobec których ortopeda, lekarz rehabilitacji, neurolog, neurochirurg i lekarze innych specjalności z kręgarzami, terapeutami manualnymi i masażystami włącznie - są BEZRADNI. Są to osoby, które mają dolegliwości kręgosłupa nałożone na kilka dodatkowych schorzeń narządu ruchu np. bolesne zwyrodnienia stawów kolanowych i biodra, bądź stopy. Do tego dochodzą najprzedziwniejsze przykurcze różnych części ciała. Niektórym z tych osób leczący ich lekarz powiedział wprost - że wg jego wiedzy medycznej - nie ma żadnych szans na poprawę stanu zdrowia, gdyż schorzenia są zbyt zaawansowane. Takie osoby ze 100% gwarancją medyczną, że już nie da się nic zrobić - przychodzą do mnie, a ja nie mam czasu dyskutować, ani teoretyzować z kimkolwiek. Po prostu biorę swój Model Matematyczny Kręgosłupa, realizuję swoją metodykę ćwiczeń i osiągam poprawę stanu zdrowia tych ludzi w różnym stopniu. U jednych osób jest to poprawa symboliczna. A u innych osób, jest to poprawa granicząca z cudem. Te osoby, którym moja terapia naturalna ruchem przyniosła cudowną poprawę ich zdrowia, zakresu ruchomości stawów i kręgosłupa, zlikwidowała bóle kręgosłupa i stawów - są moją żywą reklamą. One w praktyce swoim ciałem i zdrowiem potwierdzają skuteczność mojej terapii naturalnej ruchem w likwidacji lub radykalnym zmniejszeniu różnych dolegliwości bólowych kręgosłupa oraz pozostałych części narządu ruchu. Pozdrawiam. Janusz Danielczyk Pasjonat Ruchu.
  • @Pasjonat Ruchu 21:50:27
    Do Pana Interesariusza.
    Proszę mi wybaczyć, że pewne moje opisy są niezrozumiałe.
    Nie stworzyłem oprogramowania do Modelu Matematycznego Kręgosłupa, które pozwoli mi w czasie rzeczywistym przeliczać naprężenia i siłę mięśni. Z jednej strony nie jest mi to potrzebne. Z drugiej strony, jeśli kiedyś będzie miał Pan okazję uczestniczyć w zajęciach terapii naturalnej ruchem prowadzonej przeze mnie, to przekona się Pan, że nawet jeśli takim oprogramowaniem będzie Pan dysponował, bo ktoś Panu je stworzy, to i tak w konkretnych sytuacjach oprogramowanie to będzie zawodne, gdyż do czynienia mamy z żywym człowiekiem, a nie z maszyną.
    W inny sposób wyjaśnię to Panu na prostym przykładzie. Pana kiedyś bolał kręgosłup. Aby pozbyć się tego bólu i wrócić do normalności potrzebował Pan mieć u boku mistrza w osobie prof. Rakowskiego. Dzięki temu mistrzowi wrócił Pan do normalności i bardzo dobrze. Ja natomiast takiego mistrza nie miałem. Wokół mnie byli tylko tacy, którzy nie potrafili mnie sprowadzić do normalności. Więc rad nie rad - sam dla siebie musiałem być mistrzem, nauczycielem i uczniem. W przeciwieństwie do profesora ja tytułu profesora nie miałem. Również nie miałem zielonego pojęcia o medycynie, ani o terapii. Wszystkiego tego musiałem nauczyć się sam na sobie metodą prób i błędów wykorzystując swoją pasję ruchu. Zajęło mi to 6 miesięcy. Lekarz medycyny specjalista w dowolnej specjalizacji potrzebuje studiować 6 lat medycynę i ok. 5 lat specjalizacji aby zostać specjalistą. Zatem leczyli mnie lekarze z minimum 11 latami studiów i nie potrafili mi pomóc. Ja natomiast zrobiłem to, czego oni nie potrafili zrobić w ciągu 6 miesięcy. Oznacza to tylko, że mój proces kształcenia oraz fundamenty wiedzy są inne niż w standardowym kształceniu lekarzy specjalistów. Powiem Panu więcej - są one na tyle inne, że wykraczają daleko poza dziś obowiązujące standardy medyczne w leczeniu narządu ruchu. Lekarze mają wszystko - leki, możliwości wypisywania recept, możliwości kierowania na badania diagnostyczne, dostępy do szpitali, klinik i inne możliwości, do których ja nie mam dostępu. Moim narzędziem jest tylko wiedza i pasja ruchu. W praktyce okazuje się, że moja wiedza i pasja ruchu dla mnie osobiście oraz osób, którym pomogłem znaczy dużo więcej niż wiedza medyczna leczących ich wcześniej lekarzy. Dlaczego jest taka absurdalna sytuacja - ja na to Panu nie potrafię odpowiedzieć. Sam szukam odpowiedzi. Może kiedyś ją znajdę. Pozdrawiam Janusz Danielczyk
  • @Pasjonat Ruchu 21:24:34
    z przestawionego tekstu nic takiego nie wynika.
  • @Pasjonat Ruchu 23:10:39
    ja też Pana pozdrawiam,

    i naprawdę Pana podziwiam, tzn. pana osiągnięcia w samoterapii.

    Ale nie zmeinia to faktu, że pana opis jak dotąd nie jest dla nikogo przydatny. Moim zdaniem, rzecz jasna.
  • @interesariusz z PL 17:35:50
    Do Pana interesariusza
    Teoretyczne opisy modeli, czy metody z reguły dobrze rozumie tylko ich Twórca. Natomiast inne osoby zanim zaskoczą o co chodzi, to musi upłynąć trochę czasu. Kopernik swego czasu miał wszystko teorię, potwierdzenie doświadczalne. Lecz musiało upłynąć kilka wieków zanim inne osoby zaskoczyły o co mu chodziło. Nie dziwię się, że mój opis teoretyczny MMK nie jest Panu do niczego przydatny.
    Jednak mnie Pan bardzo inspiruje i udowadnia na każdym kroku, abym pisał dużo i sensownie, gdyż jest taka potrzeba. Postaram się więc pisać i dużo i sensownie. Lecz czy to będzie sensownie dla Pana to nie daję gwarancji. W tej chwili opisy są krótkie, a efekty zdrowotne graniczące z cudem. Mam zamiar napisać kilka kolejnych postów,w których zajmę się dokładniej poszczególnymi przypadkami osób, którym pomogłem. Wtedy zrozumienie mojej koncepcji Modelu Matematycznego Kręgosłupa będzie łatwiejsze. Pozdrawiam. Janusz Danielczyk Pasjonat Ruchu.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031