Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
81 postów 71 komentarzy

Terapia Naturalna Ruchem

Pasjonat Ruchu - różnorodne ćwiczenia i formy ruchowe przywracające zdrowie i sprawność ruchową

Dlaczego mnie nie boli kręgosłup?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W artykule tym podejmę próbę odpowiedzi na zagadkowe pytanie – dlaczego w wieku 58 lat mnie kręgosłup nie boli i nie ma prawa boleć?

 

Kiedy w wieku 58 lat wykonuję swoje akrobacje na drążku i na sali zastanawiam się dlaczego mnie nie boli kręgosłup?

Przecież jeszcze nie tak dawno, bo w 2009 roku bóle kręgosłupa odcinka lędźwiowego uniemożliwiały mi wykonanie prostej czynności domowej - jak nalanie wody z kranu do czajnika. Byłem wtedy niemal takim samym bezradnym człowiekiem, jak wszyscy pacjenci, z którymi się od kilku lat spotykam. Przez 2,5 roku leczenie standardowe tych bólów było nieskuteczne. Po leczeniu owszem bóle znikały całkowicie lub wyraźnie się zmniejszały na 3-6 miesięcy tylko po to, aby samoistnie z powrotem wrócić i utrudniać mi codzienne życie.

 

Od listopada 2011 roku rozpocząłem samoleczenie tych bólów oparte na fundamentalnych zasadach biomechaniki kręgosłupa. Dziś w maju 2018 roku po niecałych 7 latach autoterapii za pomocą odpowiednio dobranych ćwiczeń nie wiem co to jest ból kręgosłupa i wykonuję akrobacje, o których może pomarzyć większość młodych 20-30 letnich mężczyzn i kobiet. Powstaje więc naturalne pytanie dlaczego mi się udało zwyciężyć te bóle, a dziesiątki tysięcy moich rówieśników zmuszonych jest żyć z podobnymi bólami?

 

Tajemnica mego sukcesu zdrowotnego tkwi w czterech specyficznych podejściach do terapii kręgosłupa:

1) w długoterminowym podejściu terapeutycznym,

2) praktycznym wykorzystaniu wiedzy z zakresu biomechaniki pracy kręgosłupa,

3) samoświadomości własnego ciała i co robię po terapii

4) wykorzystaniu potencjału autoregeneracji naszego organizmu pobudzanego za pomocą odpowiednio dobranych ćwiczeń.

 

 

1. Długoterminowość

Dziś w czasach pośpiechu próbuje się podejść do leczenia bólów kręgosłupa podobnie, jak do leczenia grypy, czy anginy. Idziemy do lekarza, stosujemy jego terapię przez tydzień, maksimum dwa tygodnie i nie robiąc od siebie nic - mamy nadzieję, że bóle kręgosłupa znikną w taki sam sposób, jak znika grypa, czy angina. Współczesny rozwój medycyny i różnych technik terapeutycznych sprawia, że w wielu przypadkach takie podejście do tematu się sprawdza i pacjenci są zadowoleni z leczenia. Jednak w wielu innych przypadkach taki sposób leczenia jest niewystarczający i zawodny i powstaje pytanie co w takiej sytuacji zrobić? Kiedy mnie w ten sposób leczono i bóle mnie średnio co 3-6 miesięcy wracały - próbowano mnie przekonać, że już nic nie da się zrobić i że tak będzie przez cały czas. Praktyka pokazała, że wcale tak być nie musi. W przeciwieństwie do tego sposobu leczenia - ja podszedłem do tematu skrajnie inaczej - w sposób długoterminowy. Moim celem było zlikwidowanie bólów kręgosłupa tak skutecznie bym na 60-lecie swoich urodzin mógł przejść salę gimnastyczną na rękach wzdłuż. Mnie nikt nie gonił. Miałem na to 9 lat, więc miałem sporo czasu, aby całkowicie uporać się z bólem.

 

2. Biomechanika kręgosłupa (pola Lalonda w praktyce)

Na temat biomechaniki kręgosłupa jest wiele mądrych publikacji medycznych. Ogólna zasada biomechaniki kręgosłupa jest BANALNIE PROSTA. Nie da się bezkarnie w nieskończoność przeciążać kręgosłupa. Jeśli tę zasadę zrozumiemy i zastosujemy w praktyce - jesteśmy wygrani. Jeśli jej nie zrozumiemy i nie będziemy stosowali w praktyce - ból kręgosłupa w sposób skuteczny uprzykrzy nam życie.

Proste przykłady przeciążania kręgosłupa. Jeśli ktoś ma 10, 20 kg nadwagi, albo i więcej to jego kręgosłup jest przez większość dnia przeciążony. Na początku nic się nie odczuwa. Z czasem jest coraz ciężej, pojawiają się bóle kręgosłupa i kolo bólowe się zaczyna.

Jeśli ktoś pracuje przez 8 godzin przy komputerze przy jednej wymuszonej pozycji i nie wykonuje regularnie ćwiczeń regeneracyjnych dla kręgosłupa - ma 100% gwarancję, że bóle kręgosłupa się pojawią.

Jeśli ktoś idąc w drugą skrajność w ogóle nie ćwiczy, to automatycznie osłabia swój narząd ruchu i organizm. Ma również 100% gwarancję, że bóle kręgosłupa prędzej czy później nastąpią.

Większość osób z bólami kręgosłupa ma nadzieję, że współczesna medycyna potrafi skutecznie zlikwidować bóle kręgosłupa. Owszem potrafi, ale na krótki okres czasu. U jednych osób jest to godzina, dwie, u innych kilka, może kilkanaście dni, u innych rok, dwa może nawet i 5 lat. Powstaje pytanie dlaczego nie udaje się w sposób trwały zlikwidować bólów kręgosłupa? Na to pytanie odpowiedział Marc Lalonde - minister zdrowia i opieki społecznej Kanady. Przeprowadził on badania naukowe, w których próbował znaleźć odpowiedź na pytanie od czego (od jakich czynników) zależy nasze zdrowie? Odpowiedź była zaskakująca. Wg jego badań nasze zdrowie zależy od następujących czynników:

styl życia - 50%

środowisko - 20%

biologia człowieka (czynniki genetyczne) - 20%

opieka medyczna - 10%

Z badań tych jasno wynika, że ograniczenie się jedynie do opieki medycznej daje nam tylko 10% szans powodzenia. Natomiast sama zmiana stylu życia daje pięciokrotne większe szanse sukcesu.

Zatem nawet najlepsza opieka medyczna niewiele pomoże, jeśli ktoś waży np. 120 kg, a nie zmieni stylu życia i nie zrobi nic w kierunku zmniejszenie tej wagi. Niewiele da leczenie u nawet najlepszego neurologa lub ortopedy jeśli nie zmienimy swego złego stylu życie i nie zmniejszymy codziennych wielogodzinnych przeciążeń związanych z pracą i życiem codziennym. Na nic się zda leczenie w najlepszych klinikach, jeśli nie zmienimy swego złego stylu życia i nie wypracujemy odpowiednio silnego gorsetu mięśniowego, który da nam odpowiednią amortyzację mikrowstrząsów w czasie czynności życia codziennego.

 

Cóż takiego ja zrobiłem? Intuicyjnie zrobiłem to, co swoimi badaniami potwierdził Lalonde. Radykalnie zmieniłem swój styl życia. Zredukowałem swoją nadwagę o ok. 13-15 kg. Usprawniłem swój gorset mięśniowy. Zmieniłem swoje złe nawyki żywieniowe, pracy i codziennego życia. Ponieważ moje działanie było długoterminowe, więc poprzez regularne ćwiczenia doskonale zregenerowałem swój organizm.

 

 

3) Samoświadomość własnego ciała i co robię po terapii

Jest to temat w dziwny sposób pomijany w medycynie. W mojej autoterapii to fundament sukcesu. Mnie nikt nie masuje, nikt nie stosuje wyszukanych zabiegów fizykoterapii, terapii manualnej, czy innych współczesnych zabiegów leczniczych lub fizjoterapii. Na sali jestem sam. Przed sobą mam pustą salę, materac i lustro. Tylko moje ciało mówi, czy dane ćwiczenie stosuję zgodnie z zasadami Arndta-Schulza w sposób leczniczy, czy w sposób destrukcyjny. Moje ciało jest tu najlepszym i najczulszym miernikiem leczniczej prawidłowości wykonywania wszystkich ćwiczeń.

 

Kolejnym tematem jest to, co robię po terapii. Dzisiejsze terapie są na tyle wyspecjalizowane, że potrafią zlikwidować ból. Pacjent wychodzi z gabinetu bez bólu i wydaje mu się że jest dobrze. Fizjologia człowieka jednoznacznie określa, że rana nie goi się w ciągu godziny. Na pełne zagojenie się rany potrzeba kilka miesięcy. Jednak wielu pacjentów o tej prostej zasadzie zapomina i po wyjściu z gabinetu zachowują się tak, jakby ani fizjologia ani biomechanika kręgosłupa w ogóle nie istniały. Efekt takiego postępowania jest z góry przewidywalny – bóle kręgosłupa bardzo szybko wracają, bo rana się nie zagoiła, a przeciążenia związane z niewłaściwym stylem życia zniszczyły to dobro, które z wielkim wysiłkiem wykonał lekarz lub fizjoterapeuta. Wtedy wszystko trzeba zaczynać od początku.

 

Ja mając samoświadomość swego ciała oraz wiedzę z zakresu biomechaniki kręgosłupa jak ognia unikałem najprzeróżniejszych przeciążeń kręgosłupa.

 

 

4) Wykorzystanie potencjału autoregeneracji naszego organizmu pobudzanego za pomocą odpowiednio dobranych ćwiczeń.

 

Każde prawidłowo leczniczo wykonane ćwiczenie pobudza w naszym organizmie mechanizmy autoregeneracji. Wystarczy tylko regularnie ćwiczyć i obserwować siebie, aby czasami nie przedobrzyć sprawy. Ważne jest to by określić sobie cel, do jakiego chcemy dążyć. Musimy pamiętać o tym, że żaden lek czy terapia manualna nie powiększy nam w sposób trwały siły, ruchomości stawów, czy elastyczności mięśni. Piękne w tym wszystkim jest to, że do sukcesu dochodzi się powolutku malutkimi kroczkami.

 

 

Stosując się do powyższych zasad i wdrażając je konsekwentnie w życie poprzez regularne ćwiczenia z osoby nieporadnej, która nie była w stanie nalać wody z kranu do czajnika, czy utrzymać ciężaru swego ciała na własnych nogach po niecałych 7 latach autoterapii stałem się zdrowym 58-letnim facetem, który pozbył sie bólów kręgosłupa oraz zatrzymał i cofnął procesy starzenia się swego organizmu.

 

Poniższe zdjęcia to tylko niewielki fragment tego, co robię obecnie niemal codziennie dla własnej przyjemności. Tak wielka jest potęga lecznicza odpowiednio dobranych regularnych ćwiczeń wykonywanych zgodnie z zasadami opisanymi w tym artykule.

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli ktoś chce obejrzeć moje osiągnięcia sprawnościowo-zdrowotne na wideo to zapraszam na You Tube

https://www.youtube.com/channel/UC5N7ity8id3XQba1IUgTBbw

 

Janusz Danielczyk

www.pasjonatruchu.pl

Prywatny Gabinet Terapii Naturalnych

 

KOMENTARZE

  • @
    Surjanamaskara (dewanagari सूर्यनमस्कार , trl. Sūryanamaskāra ) Powitanie Słońca)

    Patrz film.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Surjanamaskar

    Ćwiczę od kilku dziesięcioleci, z małymi przerwami:), polecam.
  • Cwiczenia widzimy, widzieliśmy.
    Jestem pełen podziwu. A jaka dieta do tego?
  • @zadziwiony 14:10:51
    Dziękuję za komentarze.

    W moim przypadku żadnej wyszukanej diety nie stosuję. Jem to co lubię w ilościach takich aby się nie przejadać. To, co mogę dodać, to nie jadam fastfoodów, nie pijam innych napojów oprócz wody, herbaty i soków z sokowirówki itp. Sama dieta nie sprawi, że ktoś w moim wieku stosując dietę, znienacka zacznie robić przez kilka lat z rzędu akrobacje, które ja robię obecnie. Główny nacisk kładę na regularne ćwiczenia. To regularne ćwiczenia, a nie dieta powiększają siłę, uelastyczniają stawy i mięśnie. Dietę każdy musi sam sobie dobrać indywidualnie tak, by się czuć dobrze i dostarczać organizmowi niezbędne do życia mikroelementy. Oczywiście w drugą stronę raczej jest mało prawdopodobne by ktoś o chlebie i wodzie był tak samo sprawny, jak ja. Wszystko trzeba odpowiednio wyważyć. Tak jest u mnie.

    Jeśli chodzi o jogę. To niezaprzeczalnym faktem jest, że jogini robią dokładnie to, co ja zalecam i czego doświadczam. Oni regularnie ćwiczą swoje ćwiczenia (asany). Oni namacalnie pokazują, że jeśli odpowiednio dostosujemy dawkę ćwiczeń do możliwości naszego organizmu to mamy zdrowie zapewnione na dłuuuuuuuuuuuugie lata. Oczywiście joga to nie tylko ćwiczenia, to również praca nad świadomym oddechem, praca nad psychiką. Więc temat jest szeroki i zainteresowanych tematem jogi odsyłam do odpowiednich źródeł poświęconych jodze.

    Pozdrawiam
    Janusz Danielczyk

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031