Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
88 postów 76 komentarzy

Terapia Naturalna Ruchem

Pasjonat Ruchu - różnorodne ćwiczenia i formy ruchowe przywracające zdrowie i sprawność ruchową

Autoterapia bólów kręgosłupa za pomocą pozycji ułożeniowych

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W tym artykule opiszę jak można sobie pomóc z bólami kręgosłupa za pomocą pozycji ułożeniowych ciała.

 

Opisu przypadku

Jak większość czytelników wie z poprzednich artykułów – w roku 2009 wyjmując panele z samochodu nabawiłem się bólów kręgosłupa w odcinku lędźwiowym na tyle silnych, że następnego dnia fizycznie nie byłem w stanie nalać wody z kranu do czajnika, podetrzeć się papierem toaletowym, ani utrzymać własnego ciężaru ciała na nogach w pozycji stojącej dłużej niż 5 minut.

Leczenie standardowe oparte na lekach, akupunktura, masaże, kinezyterapia, fizykoterapia, leczenie uzdrowiskowe na przestrzeni 2,5 lat sprawiły, że bóle kręgosłupa w odcinku lędźwiowym udało się wyraźnie zmniejszyć lub zlikwidować całkowicie na czas ok. 3-6 miesięcy tylko po to, aby po tym czasie one samoistnie wróciły i na nowo uprzykrzały mi codzienne życie.

Taka sytuacja sprawiała, że nigdy nie wiedziałem którego dnia będę żył bez bólu, a którego dnia będę musiał borykać się z bólem, który występował podczas chodzenia, leżenia, stania, siedzenia.

W skali VAS od 1-10 bóle te można określić na poziomie 2-3 jako łagodne i na poziomie 4-6 jako silne występujące np. podczas leżenia na łóżku w jednej pozycji dłużej niż 2 minuty.

 

Dość ciekawe było podejście do tych bólów leczących mnie lekarzy, gdyż żaden z nich nie wpadł na pomysł, aby zrobić mi chociaż zdjęcie RTG kręgosłupa lędźwiowego. Dla wszystkich leczących mnie lekarzy aktualne zdjęcie RTG kręgosłupa albo w ogóle nie było potrzebne, albo wystarczyło zdjęcie sprzed 6 lat, na którym widać było zniesienie fizjologicznej lordozy oraz zmniejszenie wielkości krążka międzykręgowego na poziomie L5/S1. Ich akurat pewnie nie bolał kręgosłup. Prawdopodobnie wydawało się im, że metody leczenia które stosowali wobec mnie były na tyle „cudotwórcze”, że coś takiego jak RTG było czymś zbędnym. Niezależnie od tego, co komu i jak się wydawało, efekt finalny tego leczenia po 2,5 roku był taki, że bóle kręgosłupa któryś raz z kolei mi wróciły samoistnie i nikt nie miał pomysłu w jaki sposób zlikwidować je w sposób trwały.

 

Miałem też znajomego, który lekarzem nie był, ale miał podobną do mojej sytuację zdrowotną – również nabawił się bólów kręgosłupa podczas dźwignięcia ciężaru i skończyło się to u niego operacją kręgosłupa. Więc on jak mantra powtarzał mi, że nigdy się z tych bólów nie wyleczę, gdyż w takich przypadkach jak mój bóle te będą zawsze wracały. Jak pokazała praktyka niezależnie od starań lekarzy i stosowania przez nich różnych metod leczenia na przestrzeni 2,5 roku – to on miał rację. Wszystko zmierzało w kierunku operacji kręgosłupa.

 

Dodatkowo miałem też bóle prawego przedniego kolca biodrowego górnego. Ten ból jak na ironię nikogo z lekarzy nie interesował. Miałem wrażenie, że lekarze byli głusi, jak im o tym bólu mówiłem, więc automatycznie nie miałem żadnego leczenia bólu prawego kolca biodrowego górnego. Ból ten pojawił się podczas wyciągania w/w paneli z samochodu. Więc można te oba bóle traktować jako jeden wielki zespół bólowy.

 

Ból prawego przedniego kolca biodrowego górnego był punktowy zlokalizowany mniej więcej w jednym obszarze. Natomiast bóle kręgosłupa odcinka lędźwiowego miały charakter przemieszczający się. Obszar bólu był w pasie o szerokości mniej więcej 10 cm gdzie jego dolny koniec był umieszczony mniej więcej na wysokości grzebienia biodrowego, a górny koniec 10 cm powyżej tego grzebienia. Bóle w tym obszarze miały charakter zmienny i ich miejsce było również zmienne losowo. To znaczy, że jednego dnia bolała mnie prawa część blisko kręgosłupa, drugiego dnia mniej więcej pośrodku w plecach, trzeciego dnia ból bliżej biodra. Kolejnego dnia lokalizacja bólu była podobna, tylko że po przeciwnej stronie kręgosłupa. Podobnie było z nasileniem bólu. Jednego dnia ból był na poziomie 0-1, innego dnia na poziomie 2-3, a jeszcze innego dnia na poziomie 5-6.

 

Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę fakt, że tak bardzo szczegółowy opis tych bólów potrafię wyrazić słownie dopiero teraz, kiedy mam dużą wiedzę anatomiczną na poziomie akademickim i nie sprawia mi problemu opisanie anatomicznej lokacji i szczegółów związanych z rodzajem bólu (skala VAS).

 

Wtedy jako laik medyczny mówiłem tak, jak pewnie mówi większość pacjentów, że boli mnie kręgosłup i nikt z aptekarską dokładnością nie dociekał co, gdzie i jak mnie boli, tylko po prostu był schemat leczenia i koniec dyskusji. Schemat się sprawdził wszyscy byli zadowoleni. Bóle wracały to cały schemat leczenia powtarzało się od początku.

 

Autoterapia

Kiedy w listopadzie 2011 podjąłem decyzję, że sam wyleczę siebie raz a dobrze i skutecznie z bólów kręgosłupa – nie miałem zielonego pojęcia ani o medycynie, ani o istocie bólów kręgosłupa. Nie miałem też zielonego pojęcia o metodach leczenia bólów kręgosłupa. Wtedy więc nie pozostało mi nic innego, jak podejść do tematu naukowo i po prostu siebie obserwowałem. Obserwowałem swoje ciało, kręgosłup, bóle kręgosłupa, prawego kolca biodrowego, ich zachowania i reakcje w różnych okolicznościach o każdej porze dnia i nocy. W ten sposób niejako gromadziłem materiał eksperymentalny dotyczący zachowań mego ciała. Zauważyłem np. jedną taką sytuację, że ból najbardziej mi dokuczał, kiedy leżałem w łóżku dłużej niż 2 minuty w jednej pozycji. W tym przypadku wielkość bólu np. z poziomu 1-2 po dwóch minutach wzrosła do poziomu 5-6 i dalsze przebywanie w tej samej pozycji było już nieznośne – nie mówiąc o zaśnięciu – było to po prostu niemożliwe. Więc w sposób naturalny (spontaniczny) zmieniłem tę pozycję leżącą na inną np. z leżenia na plecach, do leżenia na boku. Okazało się, że w nowej pozycji (leżeniu na boku) ból się zmniejszył np. do poziomu 3-4, czasami do poziomu 1-2, a czasami ból znikał. Okazało się, że mechanizm ten codziennie się powtarzał. W związku z powyższym mając wiedzę eksperymentalną o tym, jak reaguje moje ciało na ból, w kolejnych dniach zacząłem zmieniać te pozycje w sposób bardziej świadomy. Kiedy już się tego nauczyłem, to się okazało, że tych pozycji w których ból znika jest więcej niż jedna. Więc mogłem układać ciało w kilku różnych pozycjach, w których ból się zmniejszał lub znikał.

 

Zauważyłem też że w niektórych pozycjach, w których ból utrzymywał się na poziomie 1-3 udawało mi się zredukować ból do zera poprzez lekkie skręcenie lub wydłużenie ciała. Najpierw były to działania przypadkowe. Z czasem zacząłem robić to w sposób świadomy i w sposób kontrolowany zacząłem likwidować ból do zera. Po następnych eksperymentach ze skręcaniem i rozciąganiem okazało się, że mogę bardzo szybko wejść w pozycję bezbolesną stosując tzw. słuchanie głosu swego ciała. To słuchanie głosu swego ciała polegało na tym, że w sposób świadomy wykonywałem takie ruchy ciałem i kręgosłupem, które sprawiały mi ulgę, docelowo prowadząc do pozycji bezbolesnej. Czas trwania przejścia z pozycji bolesnej do bezbolesnej na początku wynosił kilka/kilkanaście minut. Po nabraniu wprawy został on zredukowany do minuty, maksimum 2 minuty.

 

Podobna też była reakcja mego ciała na moją świadomą pracę z ciałem. Na początku ból znikał w pozycji bezbolesnej na kilkadziesiąt sekund po to, aby wrócić, z czasem okres bezbólowy wzrósł do kilku, a potem kilkadziesiąt minut. Potem świadoma praca z ciałem wystarczała na kilka dni życia bez bólu.

 

W ten sposób po pół roku takiej autoterapii ostatecznie zlikwidowałem swoje bóle kręgosłupa. Odkryłem w ten sposób zupełnie przypadkowo unikalną metodę samoleczenia bólów kręgosłupa za pomocą pozycji ułożeniowych, gdzie w sposób świadomy korzystając z reakcji mego ciała na ból podążałem poprzez pozycję ułożeniową, którą potem dodatkowo pogłębiałem za pomocą ruchów skrętnych i wydłużających, dzięki którym redukowałem ból do zera.

 

Program Stop Dolegliwościom Kręgosłupa

Kiedy bóle kręgosłupa zlikwidowałem do zera powstało pytanie, czy jest to efekt zdrowotny trwały, czy też bóle wrócą? Jednak zamiast wyczekiwania bezczynnie na odpowiedź zacząłem utrwalać uzyskane efekty zdrowotne za pomocą ćwiczeń.

Tu znowu opracowałem swój program Stop Dolegliwościom Kręgosłupa, który zacząłem codziennie wdrażać w życie.

Okazało się, że znalazło się kilka osób z bólami kręgosłupa, które również chciały skorzystać z moich ćwiczeń. W ich przypadku nie było pozycji ułożeniowych. Były tylko ćwiczenia mego programu Stop Dolegliwościom Kręgosłupa i bóle kręgosłupa u tych osób również znikły. W ten sposób niejako odkryłem dwie niezależne metody likwidacji bólów kręgosłupa. Pierwsza to pozycje ułożeniowe z ich pogłębianiem za pomocą ruchów skrętnych i wydłużających oraz druga to ćwiczenia wg programu Stop Dolegliwościom Kręgosłupa.

 

Bóle prawego kolca biodrowego przedniego górnego

Choć bóle kręgosłupa udało się zlikwidować w ciągu pół roku, to nie leczone dotąd i ignorowane przez lekarzy bóle prawego kolca biodrowego przedniego górnego utrzymywały się nadal. Nie był to jakiś wielki ból, ale też uprzykrzał życie, bo utrzymywał się na poziomie 1-3 w skali VAS. Do zlikwidowania tego bólu stosowałem dalej pozycje ułożeniowe, ale był on trochę odporny na te pozycje. Z czasem zauważyłem, że dopiero przyjęcie dość dziwacznej pozycji ułożeniowej ciała połączonej z ekstremalnym skręceniem i rozciągnięciem w dość dziwacznej płaszczyźnie w przestrzeni 3D sprawiały, że ból znikał do zera. Zatem zacząłem przyjmować te bardzo udziwnione pozycje ciała oraz jego ekstremalne rozciąganie i skręcanie. Dzięki temu szybko te bóle zaczęły znikać.

Całkowite zlikwidowanie bólów prawego kolca biodrowego przedniego górnego zajęło mi kolejne 2 lata.

 

Podsumowanie

Jak pokazuje mój przykład oraz doświadczenie kliniczne kolegów z branży fizjoterapeutycznej w wielu przypadkach dolegliwości bólowych kręgosłupa odcinka lędźwiowego charakter bólu jest często zmienny i możliwe jest znalezienie takiej pozycji ułożeniowej ciała w której ból wyraźnie się zmniejsza lub znika całkowicie. W takiej sytuacji są duże szanse, że moja metoda autoterapii w danym przypadku się sprawdzi.

Ważne jest jednak jak zawsze zdrowy rozsądek i spokój. Tu obowiązuje żelazna zasada. Metodę tę stosuje się tylko tam, gdzie w czasie rzeczywistym czuje się ulgę i zmniejszenie bólu.

W przypadku kiedy ból narasta lub nie ma żadnej ulgi – ta metoda się nie sprawdza, to należy ją natychmiast przerwać. Medycyna zna wiele różnych dziwacznych przypadków, gdzie nic się nie sprawdza i skrajnych sytuacji wykluczyć w medycynie się nie da.

 

Metodę tę najlepiej zastosować we współpracy z fizjoterapeutą (terapeutą manualnym) jako coś w rodzaju pracy domowej i uzupełnienia jego terapii, chyba że jego terapia wymaga innych działań, to wtedy należy trzymać się tego, co mówi fizjoterapeuta.

 

Jeśli chodzi o samodzielne stosowanie tej metody, to podobnie jak w wielu autorów publikacji z branży fizjoterapeutycznej zalecam zdrowy rozsądek i krytyczne podejście do tematu. Mogę napisać tyle, że choć metoda ta pomogła mnie i wielu moim pacjentom w likwidacji bólów kręgosłupa, to jednocześnie nie ponoszę odpowiedzialności za szkody, jakie może ona przynieść w konkretnym indywidualnym przypadku. Każdy korzysta z niej na własne ryzyko i własną odpowiedzialność. Skuteczność tej metody uzależniona jest od wielu czynników m.in.: występowania innych chorób, rodzaju bólów, osobowości, reakcji ciała na ból, samoświadomości własnego ciała, cierpliwości, umiejętności słuchania głosu własnego ciała, umiejętności pracy z własnym ciałem itp. Nie jestem w stanie zdalnie przewidzieć, jak te wszystkie czynniki razem zadziałają u konkretnej osoby.

 

 

W kolejnym artykule przedstawię kilka pozycji ułożeniowych ciała, które są często skuteczne w terapii bólów kręgosłupa odcinka lędźwiowego.

 

Życzę wszystkim dużo zdrowia i radości z życia.

 

Janusz Danielczyk

Szkoła Zdrowego Kręgosłupa
Pasjonat Ruchu

www.pasjonatruchu.pl

Prywatny Gabinet Fizjoterapii


 

KOMENTARZE

  • @
    Japońska metoda. Natknąłem się w sieci. Nie wiem co o tym sądzić, ale spróbowałem i całkiem przyjemnie się wypoczywa. Nawet odczułem przeskakiwanie kręgów, zgodnie z instrukcją. Mierzyć obwodu pasa na razie jeszcze nie muszę:)

    https://www.youtube.com/watch?v=ZZP4Rcb1isQ
  • @Arjanek 20:07:37
    Dziękuję za komentarz.
    Metoda pokazana na filmie jest bardzo ciekawa.
    Porusza dwa tematy. Pierwszy to poprawa sylwetki poprzez zmniejszenie obwodu w pasie, druga to "nastawianie" kręgów i likwidacja bólów kręgosłupa.
    W temacie zmniejszenia obwodu w pasie to cudów nie ma - w 5 minut możemy zmniejszyć obwód, ale wagi, czy zawartości tkanki tłuszczowej tak dalece się nie zmieni, więc jest to efekt jedynie wizualny (kosmetyczny).

    Z kolei jeśli chodzi o terapię bólów kręgosłupa, to teoretycznie i na filmie wszystko jest OK. W praktyce jak do znudzenia powtarzam różnie to bywa i zalecam dużą ostrożność. We wszystkim liczą się szczegóły. Na tym filmie ważne są następujące szczegóły: pacjent jest młody wiekiem, ma elastyczne i wysportowane ciało, fizycznie jest w stanie się położyć na podłodze. Nie pokazywał on swego zdjęcia RTG lub MRI kręgosłupa, ale domyślam się, że nie ma on ekstremalnych kręgozmyków, przepuklin, zwyrodnień, choroby nowotworowej, RZS, ZZSK itd.
    Proszę zauważyć, że pacjent na filmie w pozycji leżącej na plecach prawie dotyka łokciami do podłogi. Na filmie to prawie te łokcie się uniesione jakieś 2-5 cm powyżej podłogi. Przy docisku zapewne bez problemu dotknąłby podłogi łokciami. Moi pacjenci z kolei bardzo często fizycznie nie są w stanie dotknąć łokciami podłogi. Odległość łokcia od podłogi w zależności od mego pacjenta wynosi 10, 20 a nawet i 30 cm przy wyprostowanych ramionach. Przy tak zablokowanym kręgosłupie i barku z góry wiadomo, że mogą się zdarzyć najdziwniejsze i niekorzystne sytuacje i reakcje organizmu.
    Kolejny temat to pacjent swobodnie kładzie się na podłodze. Ja miałem pacjentów z takimi bólami, że fizycznie nie byli w stanie położyć się na podłodze z powodu bólu kręgosłupa. Miałem też pacjentkę, która fizycznie sama choć terapia była na łóżku, to samodzielnie nie była w stanie przetoczyć się z boku na bok z powodu bólu kręgosłupa. Musiałem jej pomagać, bo moja pomoc łagodziła ból i pozwala się przetoczyć z boku na bok.
    Więc tak jak wszędzie potrzebny tak i tu potrzebny jest zdrowy rozsądek i krytyczne spojrzenie.
    Ogólnie warto spróbować tej metody. Jeśli fizycznie jesteśmy w stanie położyć się na podłodze i przyjąć pozycję taką, jaką pokazuje pacjent to czemu nie. Warto spróbować i ocenić efekty. Zasada ogólna wszędzie jest taka sama. Jeśli takie ułożenie przynosi ulgę, a jeszcze lepiej likwiduje bóle kręgosłupa to jest super. Jeśli jest inaczej - pozycja przynosi dyskomfort, albo jeszcze gorzej ból lawinowo narasta, to zalecam natychmiast przerwać i poszukać albo innej pozycji, albo w ogóle zrezygnować z tej metody. Zawsze można do wrócić do tej metody później, po opanowaniu stanów ostrych.
    Jeszcze jedna uwaga odnośnie medycyny dalekiego wschodu, w tym przypadku Japończyków. Japończycy to naród bardzo pracowity i ruchliwy. Oni statystycznie są lepiej wysportowani i bardziej elastyczni niż statyczni Polacy. Więc to co dla nich jest łatwe wcale i wręcz oczywiste nie musi być łatwe ani oczywiste dla Polaków.
    Podobna sytuacja występuje przy porównaniu mojej sprawności do sprawności statystycznego mego rodaka w wieku 58 lat. Ćwiczenia oczywiste i proste dla mnie są bardzo często poza zasięgiem możliwości większość moich rówieśników wiekowych.
    Ja swoją sprawność osiągnąłem poprzez regularne ćwiczenia, tak samo Japończycy osiągają swoją sprawność poprzez regularne Ćwiczenia. Nikt nikomu nie zabrania ćwiczyć. Jest to indywidualny wybór każdego z nas co robi w wolnym czasie ze swoim ciałem. Więc ćwiczyć może każdy na sali czy w domu. To ćwiczenie jest o tyle fajne, bo nie wymaga żadnego dodatkowego drogiego sprzętu i zajmuje mało miejsca. Można je wykonać niemal wszędzie, a także w mieszkaniu.
    Sam to ćwiczenie z przyjemnością sprawdzę na swoim organizmie. Ciekawe jestem jak zareaguje mój zdrowy organizm. Być może dołączę je jako coś w rodzaju rozgrzewki do moich ćwiczeń? Zobaczymy

    Pozdrawiam
    Janusz Danielczyk

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930